Nie każdy zawód tego wymaga, nie każdy daje taką możliwość,
ale zdecydowanie w naszym zawodzie relacje są bardzo ważne.
Na początku jest KLIENTKA...
...Pani, która zapisała się na termin. Masz jej imię, nazwisko i nr telefonu...literki, cyferki i zapisane miejsce w kalendarzu. Póki co, żadnej relacji.
Nie wiem jak jest u Ciebie ale u mnie, kiedy przychodzi
ten dzień, od razu czuję coś w rodzaju podekscytowania. Z racji tego, że pracuję głównie ze stałymi klientkami, bardzo rzadko zapisuje się nowa Pani. I właśnie wtedy mam w głowie masę myśli, m.in.:
- Jak się o mnie dowiedziała?
- Jakie ma dłonie i paznokcie...łatwe czy trudne?
- Jakie ma upodobania?
- Czy wie, że robię tylko naturalnie wyglądające paznokcie?
- Czy lubi porozmawiać czy raczej spędzimy ten czas w milczeniu?
- Jakim jest człowiekiem..?
Wszystko to sprawia, że robię sobie wstępny obraz osoby, która być może od tego dnia stanie się klientką na lata. I już ją lubię :) Nie wiem, kiedy nastąpił ten moment, ale świadomość, że w zasadzie nie mam klientek jednorazowych, o każdej nowej klientce myślę jak o nowej znajomej, koleżance, bratniej duszy, i... że to nie przypadek.
Tylko pozytywne relacje? Dlaczego nie?
Byłabym jednak hipokrytką, gdybym powiedziała, że wszystkie osoby na przestrzeni 22 lat były bliskie mojemu sercu. Z racji tego, że od samego początku kierowałam się w wykonywaniu zawodu sercem a nie pieniędzmi, to kiedy trafiła do mnie klientka, przy której nie mogłam być sobą lub była tzw. wampirem energetycznym i wysysała ze mnie energię podczas wizyty, to ta relacja nie trwała długo. I potem jeśli czegoś żałowałam to tylko tego, że „nie pykło”...natomiast nigdy tego, że już nie robiąc
jej paznokci-nie zarobię.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że na początku drogi, kiedy trzeba zarobić na zusy i inne opłaty, przebieranie w klientkach to trudna sprawa. Ale zadaniem Twoim jest ustalenie priorytetów:
KASA---> a potem się zobaczy... lubię, nie lubię- jakie to ma znaczenie?
czy
całe 8h/dz spędzone z osobami, które lubisz, które zawsze mają dla Ciebie uśmiech i dobre słowo, które czas spędzony u Ciebie traktują jak BONUS w codziennym życiu---> a potem ta KASA i tak będzie! A nawet więcej, zaufaj mi.
Ponieważ w naszym zawodzie zarabiamy siłą własnych rąk, nie możemy skalować pracy, nie możemy przyjąć w ciągu dnia więcej niż 5-6 pań (lub wielokrotności, która rośnie proporcjonalnie do liczby zatrudnionych w salonie).
W handlu na przykład, przez ten czas można sprzedać albo 6 par skarpetek albo 6 tysięcy. Tam nie potrzeba relacji tylko dobra reklama, upór i skuteczne narzędzia.
Wymiataj w swojej dziedzinie!
Więc jeśli wybierasz
ten zawód i chcesz, by pasja była Twoim źródłem dochodu to spraw, by relacje z osobami, którym robisz paznokcie były szczere. Nasze usługi opierają się na stałych klientkach a nie na jednorazowych wizytach (wyjątek stanowią salony manicure w SPA, sanatoriach itp. gdzie klientki są raz i już raczej tam nie wracają). Skup się i wykonuj tylko takie usługi, które sprawiają Ci przyjemność. Powtarzając je stale, będziesz coraz lepsza w ich wykonywaniu. A jak będziesz coraz lepsza, zaczniesz się wyróżniać. Z racji tego, że będziesz się wyróżniać, opinia o jakości Twoich usług będzie krążyć. Za pracę eksperta w swojej dziedzinie, będziesz miała możliwość dobrze zarobić.
I nawet się nie obejrzysz a klientki, które wpadną na wizytę mówiąc: „..bo ja słyszałam, że jak
takie paznokcie, to tylko u pani
” , zakochają się w Twoim stylu, w Twojej pracy i w wizytach u Ciebie. Ponieważ jesteś sobą, jesteś prawdziwa i niczego nie udajesz.
W takim biznesie jak nasz, dobre zarobki są wprost proporcjonalne do dobrych relacji. Osoba, która Cię lubi, która lubi spędzać u Ciebie czas-dobrze Ci życzy. I rozumie, że chcesz co jakiś czas podwyżkę (jak każdy). Poznała Cię już i wie, że nie jest dla Ciebie tylko
źródłem dochodu. Sama powiedz... czy nie życzysz swojej bratniej duszy, by wiodło jej się dobrze i z każdym rokiem lepiej?
Nasze klientki, te bratnie dusze wiedzą, że mają realny wpływ na to jak nam się wiedzie :)
A Ty na jakim etapie jesteś? Czy baza Twoich klientek to osoby Ci bliskie? Lubisz wypić z nimi kawkę?... bo ja z moimi BARDZO
Ściskam mocno, Agnieszka :)